Outsider – BONUS – Wilczak czechosłowacki

Ostatnio przeglądając nasze różne pisadła z Shiv, znalazłam taką scenkę i pomyślałyśmy, czemu by się nią z Wami nie podzielić :) Pisane jakiś czas temu, ale jest. Jeśli ktoś tęskni za Liamem i Conallem to powinien się ucieszyć, hehe. Miłego czytania! :)

*****************************************************************************

Liam siedział leniwie na fotelu w swoim mieszkaniu i patrzył w ekran telewizora z nieco znudzoną miną. Podjadał przy tym ciastka. Było późne popołudnie, a on dopiero w nocy miał wartę. Z otępienia wyrwał go dźwięk klucza w zamku drzwi wejściowych, a następnie szybkie kroki w korytarzu. Więcej

Fanart by Cain – Liam i Conall

Outsider – BONUS – W blasku księżyca

Conall otworzył cicho drzwi i wsunął się do środka. Zdejmując buty, rozmyślał o dzisiejszym dniu. Z młodymi szło mu coraz lepiej, treningi były naprawdę skuteczne i nawet alfa dziś przyszedł na jeden z nich, żeby popatrzeć. Pochwalił go… jednak to było tylko rozgrzewką przed tym, co czekało go teraz. Odetchnął i z szerokim uśmiechem na twarzy wszedł do pokoju mieszkania, które już jakiś czas zajmował ze swoim kochankiem.
Od razu w jego nozdrza uderzył zapach mocno przypieczonego mięsa. Kiedy spojrzał na Liama, siedzącego na fotelu przed niskim stoliczkiem, zobaczył, jak ten wgryza się łapczywie zębami w jedzenie. Więcej

Outsider – 8 – Audiencja

Tak jak się spodziewał, wokoło było sporo starych wilków, które siedziały z dumnie wypiętymi piersiami, patrząc na nich surowo, a na środku całego zgromadzenia znajdowała się para alfa. Czarny samiec jak zwykle prezentował się niesamowicie. Jego partnerka, rudo-czarna wilczyca, leżała obok niego.
Conall spojrzał na nich zaciekawiony. Tyle o nich słyszał, a dopiero teraz widział. Uch, było tak zupełnie inaczej niż w jego starym stadzie, gdzie para alfa normalnie spędzała czas z resztą stada.
Liam najpierw otaksował wzrokiem samicę, a potem jego brązowe ślepia skierowały się na czarnego samca i tam już się zatrzymały. Czekał na sygnał, by móc przedstawić sprawę swoją i Conalla. Więcej

Outsider – 7 – Potworów nie całuję

Conall szarpnął się z zaskakującą siłą i nim Liam zdążył zareagować, miał go już na sobie siedzącego mu na brzuchu z jedną dłonią zaciskającą mu się na ramieniu, a drugą przy szczęce. Oczy świeciły mu złością, ale bez zrozumienia tego, gdzie jest ani co się dzieje.
Mężczyzna pod nim otworzył szerzej oczy zaskoczony tą sytuacją. Nie szarpnął się tylko dlatego, że pewnie by go uszkodził. Zamiast tego napiął wszystkie mięśnie czujnie.
- Conall! Obudź się, mały – stęknął. Więcej

Outsider – 6 – Futro dużo maskuje…

Następnego dnia po tym, jak tylko sprawdzili bandaże, Liam został puszczony do domu. Miał tam dochodzić do siebie. I przez tydzień, który spędził cały na nie wychodzeniu z mieszkania, jego rany zdążyły się w większości zagoić. Jak każdy wilkołak, miał zdolności do szybszej regeneracji i teraz tylko czasem pobolewały go żebra przy gwałtowniejszych ruchach. Ogólnie jednak czuł się w miarę dobrze. Gorzej jednak psychicznie, bo nie był w stanie uzyskać żadnych informacji o tym, co się dzieje z Conallem. I co najbardziej go frustrowało, nie mógł sobie odbić na patrolach, bo póki nie był całkowicie wyleczony, wyłączono go ze straży. Więcej

Liam i Conall – by Katka

Jak się wciśnie, żeby powiększyć, to nie są debilnie rozmazani, hehe.

Outsider – 5 – Starcie

Conall do kwatery głównej trafił bez trudu. Cała pachniała intensywnie wilkołakami. Dostał swój pokój, a następnego dnia już w towarzystwie tej wilczycy, którą poznał wtedy w opuszczonej fabryce, i dwóch innych wilków ruszyli na patrol.
Było inaczej niż z Liamem. Nie chodzili luźno po parku, lecz po wyznaczonych trasach, dwójkami, spotykając się co kwadrans w jednym miejscu i wracając z powrotem do obchodu. Do tego wyczuwało się bardzo niezdrową atmosferę. Nie pomagały też coraz częściej pokazujące się po przeciwnej stronie wilkołaki, ataki co któryś dzień i ogólne ciśnienie. Więcej

Outsider – 4 – I jak tam, panie zły wilku?

Jesteś pewien, że nie masz dla mnie lepszej nagrody? – Zsunął dłoń trochę niżej.
Liam spojrzał na niego czujnie i złapał jego nadgarstek, odsuwając go od siebie gwałtownie, co jednak w tym momencie było dla niego trudne.
- Przecież mogą nas śledzić – powiedział z naciskiem. – Nie tutaj.
- Nikogo nie czuję – odparł Conall i pocałował go. Plan był banalny, ale Liam nie był na tyle przewidywalny, żeby być pewnym, że się powiedzie. Więcej

Outsider – 3 – Trening

Patrol skończyli dosyć późno i wracali do mieszkania, kiedy księżyc świecił już wysoko na niebie. Liam westchnął, wchodząc do przedpokoju, z miejsca zaczynając zrzucać z siebie ciuchy. Chciał się umyć i iść spać.
Conall z racji, że w trakcie spaceru znudził się przebywaniem w ludzkiej postaci, teraz siedział na korytarzu i przednimi łapami starał się zsunąć sobie obrożę z szyi.
- „A ja?! Zdejmij” – zaskomlił, nie mogąc się wyswobodzić.
Blondyn rzucił mu krótkie spojrzenie, wreszcie zrzucając ostatni ciuch i już sam będąc nago, kucnął przed nim. Szarpnął lekko za obrożę w swoją stronę. Więcej

Previous Older Entries

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 49 other followers