Across The Cursed Lands – 18 – Muzeum z narządami

Kiedy Jeffersona obudziły zbyt mocne promienie słońca padające na jego twarz przez okno, nie poczuł przy sobie ciała lekarza, który wczorajszego wieczora zasnął tuż przy nim. Za to kiedy otworzył oczy, zauważył, że drzwi na balkon są szeroko otwarte, wpuszczając do pokoju świeże powietrze, a zza nich dochodził go nie tylko szum rzeki płynącej przy budynku, ale też… pluskanie.
Jefferson zdziwił się, że William jest tak wcześnie na nogach. Uniósł się nagi na łóżku i wstał z niego, po czym poszedł na balkon. W ustach miał dziwny posmak, którego w pierwszej chwili nie mógł skojarzyć. Więcej

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 49 other followers