Never Be The Same – 48 – Jak to nie umiem kłamać

“This is home.
Now I’m finally where I belong, where I belong. Yeah, this is home.
Now I’ve found it, maybe, this is home. Yeah, this is home”*

Starsza kobieta z bordowym berecikiem na głowie wyszła z dużego bloku, tuż za drzwiami mało nie wpadając na dwie dziewczyny. Już miała je zbesztać, że stoją tak pod drzwiami i pewnie popalają coś podejrzanego, kiedy w jednej z nich, tej rudej, rozpoznała nową współlokatorkę mieszkającego w bloku Shane’a Jarvisa. Zacisnęła więc usta i tylko przemknęła obok nich. Na to druga z dziewczyn stojących przy drzwiach, ubrana w gustowny, zielony płaszczyk, aż uniosła brwi. Więcej

Kucyki – by Shinu

Dostałyśmy dość nietypowe fanarty, haha XD Cudo :D

Więcej dalej:

Więcej

Savage Virus – 5 – Tajemnicze zasoby szuflady Masona

Na szczęście strych był ogrzewany. Gdyby nie to, Josh, śpiąc nago na kanapie, pewnie trząsłby się z zimna, ale stare grzejniki dawały ciepło, więc nie było najgorzej. Mimo to, kiedy obudził się rankiem, zapragnął przykryć się czymś i spać dalej. Kiedy jednak spojrzał po sobie, skulił się bardziej na kanapie. Nie wstając z niej, włączył telewizor tylko po to, żeby dowiedzieć się, która była godzina. Chcąc nie chcąc więc włączył program informacyjny i starając się nie skupiać percepcji na wiadomościach o nowych akcjach przeprowadzanych przeciwko dzikim zainfekowanym, dowiedział się, że jest ledwo po ósmej. Więcej

Fanfic by Tamiya – Mission Miami

Mężczyzna w czarnym kabriolecie zabębnił nerwowo palcami po kierownicy stojąc na skrzyżowaniu. Wpatrywał się wrogo w czerwone światło, które jak na złość wciąż nie chciało się zmienić. Brunet psyknął na to tylko zębami, wyciągając ze schowka paczkę papierosów. Ledwie zdążył jednego podpalić, mrugnęła do niego zielona lampka. Mężczyzna z cichym westchnieniem ulgi ruszył z piskiem opon, wciąż trzymając tlącego się papierosa w zębach. Więcej

Across The Cursed Lands – 15 – Miasto duchów

Jefferson, kiedy słońce schowało się za horyzontem, nadal jechał. Nie zatrzymali się tak jak zwykle tuż przez zmrokiem, a Ranger wyglądał, jakby czegoś wypatrywał. Mimo że było to coraz trudniejsze.
W końcu William zaniepokojony odezwał się do mężczyzny.
- Kiedy się zatrzymamy?
- Myślałem, że się do mnie nie odzywasz – odparł niewzruszonym tonem Jefferson. Jego sylwetka na koniu karej maści była coraz bardziej jednolita przez zapadającą ciemność. Więcej

ME GUSTA – by Tamiya

ME GUSTA!!!

Piękne ;* dzięki kochana ;3 Od razu mi lepiej wracać do nauki XD

Fanfik by O. – Stand by me

Mężczyzna powoli przeczesał dłonią swoje czekoladowe włosy układając się wygodniej na łóżku. Na dworze zapadał powoli zmierzch, więc jego kochanek miał za chwilę wrócić do domu. Prychnął cicho pod nosem na wspomnienie ich wczorajszej rozmowy, syto zakrapianej alkoholem. Nie wierzył, że jego “życzenie” a dokładniej głupia myśl, którą palnął od tak może zostać spełnione przez faceta, który uważał się za wcielenie samca alfa. A jeśli to zrobi, no cóż, przynajmniej da mu powód do śmiechu, co z pewnością przedłuży mu życie. Więcej

Fire Dragon Tattoo Studio – 92 – Uczcić triumf?

Alex jeszcze, jako ostatni, pocałował Jeane w policzek na pożegnanie, a dziewczyna uśmiechnęła się do niego ciepło.
- W takim razie do usłyszenia. Zadzwonię od razu, jak tylko dolecę – zapewniła swojego narzeczonego i przeszła przez bramkę. Za nią jeszcze pomachała wszystkim. Marg, Rushowi i Alexowi. Temu ostatniemu wysłała nawet buziaka, po czym zniknęła w tłumie ludzi, zostawiając ich samych, by wrócić do domu, do Anglii. Więcej

Chris syrenka – by Tamiya

NIE dla ACTA

Więcej

Previous Older Entries

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 49 other followers